togę kombinezon skafander osłonięty pleksiglasem nos nie rozglądać się

do przodu cordon sanitaire mózgu

skazać się na galery statki szaleńców infamię ograniczenie wolności

to bezcenne bezecne ta wiara w pierwsze zasady i kwasy pruskie

ostateczne rozwiązania i rozwiązłe ostatki

halsem przez rozbiegane oczy rozpierzchnięte usta rozdarte nozdrza

to ciągle te same twarze i te same myśli którym coś się stało

a zaczęło się jak zawsze od języka wysuwanego powoli

na pozycje zasady naczelnej

w gardło zapchać słowa samymi sobą