i tak nas zabija świadomość nam i tak

żal nóg i nocy które spędziliśmy razem kopiąc kołdrę w sobie tylko znanych tajemnicach

przejrzystych jak polietylen i tak samo odzyskanych jak ziemia która kurczy się pod stopami

jałowe obroty

nawet na jałowym biegu gryzmolę swoje imię na karteczkach i rozrzucam je po okolicy

gryzie się wyścig szczurów ze szczurem laboratoryjnym chciałbym popatrzeć na to z góry tym-

czasem epoka nie wymaga od nas ofiar ale usług pochylam się i stawiam tacę na stole

potem siadam biorę kartkę z tacy tak przechodzi się na drugą stronę historii razem ze

zmianą daty adresu i poglądów na karteczce gryzmolę swoje imię jałowe obroty kulki

rozprowadzającej tusz po papierze miał myśli napędzajcy całą tą maszynę (jedna teoria)