Płoń, świecie, płoń.
Chcę patrzeć, jak płoniesz.
Nie gaście gówna.
Cud, że się pali.
Chciałbym patrzeć w ten ogień
jak kiedyś w płomień harcerskiego ogniska,
otoczony śpiewającą wspólnotą
połączoną poczuciem,
że to, co się dzieje, jest dobre.
Płoń, świecie, płoń.
Chcę patrzeć, jak płoniesz.
Nie gaście gówna.
Cud, że się pali.
Chciałbym patrzeć w ten ogień
jak kiedyś w płomień harcerskiego ogniska,
otoczony śpiewającą wspólnotą
połączoną poczuciem,
że to, co się dzieje, jest dobre.