Żartowałem. Przecież wy tylko z kanapy oglądacie ten mecz.

Nigdy nic nie wygracie.

A wasza kanapa nie jest nawet wegańska.

Skąd we mnie tyle niechęci dla zwykłych ludzi pracy,

fanów prostej rozrywki, internetowych komentatorów?

Skąd tyle pogardy?

Z pewnością nie wszyscy są tacy nieszczęśliwi,

żeby musieć obrażać innych.

Wiem o tym, ale w to nie wierzę.

Widzę kohorty sfrustrowanych mężczyzn,