jakbyście nie czytali komentarzy,

w których umiarkowanie uprzejmi internauci łaskawie zachęcali,

żeby wysyłać mi esemesy o treści „POMAGAM”,

choć wcale nie chcieli mi pomóc.

Chcieli mnie zranić.

Bo widzieli, jak dostawałem wpierdol

i nie potrafiłem się obronić,

więc postanowili skorzystać z okazji

i dorzucić swoje trzy klapsy.

Chcieli, żebym wiedział, jaki jestem zjebany.