zmonetyzować wszystkie krzywdy, które mnie spotkały,

które spotkały dziewczyny, które kochałem,

które spotykają mnie od dziewczyn, które kochałem,

ale przecież nie będę bił dziewczyn,

a homofoba mogę.

A co z tymi krzywdami, które sam wyrządziłem?

A nic, za te krzywdy

spuści mi wpierdol ktoś inny.

Zapewne jakiś porządny katolik i dobry obywatel,

zapewne w obronie honoru narodu polskiego