Czemuż Fedra w tej chwili mych oczu nie miała!
FEDRA
Ach, może jeszcze zbyć się tej hardości młodej;
Wzrosły w lasach, w nich czerpał dziką chęć swobody;
W surowym obyczaju lat strawiwszy wiosnę,
Po raz pierwszy dziś słyszy wyznanie miłosne:
Może zdumienie było milczenia przyczyną,
I, być może, przedwcześnie skargi z ust mych płyną.
ENONA
Pomnij, iż dzika Scytka na świat go wydała.