Jak to! Takąż los zdrajcy przejął cię obawą?

Raczej do próśb mych słusznych dołącz swe przekleństwo;

W całej ohydzie przedstaw jego bezeceństwo;

Podsyć gniew mój, co płonie jeszcze zbyt łagodnie.

Jeszcze ci nie są znane wszystkie jego zbrodnie:

Zniewagi przeciw tobie były mu obroną;

Twe usta (tak powiada) fałszem jawnym zioną;

Twierdzi, jako Arycja panią jego serca,

Że ją kocha.

FEDRA