Cóż więcej mi czynić?
Miałżem95, dobywszy na jaw straszną tajemnicę,
Szpetnym rumieńcem wstydu ojca splamić lice?
Ciebie jedną mych nieszczęść powiernicą robię,
Serce me bogom jeno otwarte i tobie.
Nie mogłem tobie ukryć — osądź miłość moją —
Tego, co myśli nawet rozważać się boją.
Ale bacz na zaklęcie, jakim cię związałem;
Zapomnij, jeśli zdołasz, wszystko coć wyznałem;
I niechaj nigdy, pani, z ust twoich dziewiczych