Lecz, ach! gdzież mnie ponosi nadzieja tak słodka!

Me serce się z oporem aż zbyt srogim spotka;

Usłyszysz, jak niedługo może, nieszczęśnica,

Zapłaczę na tę dumę, co dziś mnie zachwyca.

On miałby mnie pokochać! I za cóż bogowie

Mieliby zesłać tyle...

ISMENA

On sam ci to powie:

Idzie tu.

SCENA II