A jeśli pomimo odwagi i stałości konfederatów i mimo słuszności ich sprawy opuści ich fortuna i wszystkie mocarstwa i wydadzą ojczyznę prześladowcom... Ale nie mam zaszczytu być Polakiem, a w położeniu, w jakim się znajdujecie, można dawać rady tylko własnym przykładem.
Wypełniłem zadanie, nałożone na mnie przez p. hrabiego Wielhorskiego, według miary sił moich, a dałby Bóg, żeby z takim powodzeniem, z jakim zapałem. Może to wszystko jest tylko chimerą, ale to są moje idee. Nie moja w tym wina, jeśli tak mało są podobne do idei innych ludzi, i nie ode mnie zależało zorganizować inaczej moją głowę. Przyznaję nawet, że jakichkolwiek dopatrywano by w nich osobliwości, co do mnie widzę w nich jedynie rzeczy trafnie do serca ludzkiego przystosowane, dobre, możliwe do wykonania, zwłaszcza w Polsce — bo starałem się w mych poglądach iść za duchem tej republiki i proponować o ile możności jak najmniej zmian, aby poprawić jej wady. Zdaje mi się, że rząd, na takich sprężynach oparty, powinien iść ku swemu prawdziwemu celowi możliwie jak najprościej, najpewniej, najdłużej, wiedząc zresztą, że wszystkie dzieła ludzi są niedoskonałe, przemijające i znikome, jak oni sami.
Umyślnie pominąłem wiele punktów bardzo ważnych, co do których nie poczuwałem się do dostatecznej wiedzy, by móc je należycie osądzić. Zostawiam tę resztę ludziom oświeconym i mędrszym niż ja i kończę tę długą bazgraninę, przepraszając p. hrabiego Wielhorskiego, że go nią tak długo zajmowałem. Chociaż myślę inaczej jak drudzy ludzie, nie pochlebiam sobie, że jestem mędrszy niż oni ani że znajdzie w mych marzeniach coś, co by mogło naprawdę być dla ojczyzny jego pożyteczne; ale uczucia, z jakimi pragnę jej szczęścia, są nazbyt prawdziwe, nazbyt czyste, nazbyt bezinteresowne, żeby duma z przyczynienia się do tego szczęścia mogła jeszcze cokolwiek dodać do mej gorliwości. Oby mogła tryumfować nad swymi nieprzyjaciółmi, stać się, pozostać nadal spokojna, szczęśliwa i wolna, dawać światu wielki przykład i korzystając z patriotycznych prac p. hrabiego Wielhorskiego, znaleźć i wykształcić w swym łonie wielu podobnych mu obywateli!
Przypisy:
1. Uwagi o rządzie Polski — tytuł polskiego tłumaczenia stanowiącego podstawę niniejszej publikacji brzmi: Uwagi nad rządem Polski, w oryginale jest to: Considérations sur le gouvernement de Pologne. Traktat funkcjonuje w Polsce także pod tytułem, pod którym opublikowano późniejsze tłumaczenie: Uwagi o rządzie polskim. [przypis edytorski]
2. ministerium (daw.) — ministerstwo. [przypis edytorski]
3. konwokacja — sejm konwokacyjny, zjazd szlachty, na którym ustalano termin i zasady wyboru króla. [przypis edytorski]
4. Wessel nosił się z jakowymiś projektami reformy, które zamierzał wprowadzić w czyn po osadzeniu na tronie elektora saskiego — Kazimierz Pułaski, Szkice i poszukiwania historyczne, Seria IV, Lwów 1909. [przypis redakcyjny]
5. w dziele pt. O przywróceniu dawnego rządu według pierwiastkowych Rzeczypospolitej ustaw, ogłoszonym w r. 1775 — współcześnie wyszło w języku francuskim pt.: Essai sur le rétablissement d’ancienne, forme du gouvernement de Pologne, Londyn 1775. O Wielhorskim pisali: K. Hoffman, Historia reform politycznych w dawnej Polsce, Lipsk 1867, str. 277–294; Józef Szujski, Stare książki i dawni ludzie, Dzieła, seria III, tom I, Kraków 1885; Tenże: Dzieje Polski według ostatnich badań, Tom IV, Lwów 1866), str. 550–551; Wł. Konopczyński, Geneza i ustanowienie Rady Nieustającej, Kraków 1917, str. 139–141; Tenże: Liberum veto. Studium porównawczo-historyczne, Kraków 1918, str. 406–407; Marian Szyjkowski, Myśl Jana Jakóba Rousseau w Polsce XVIII wieku Kraków 1913, str. 60 i 69–101; Wł. Smoleński, Szkoły historyczne w Polsce, Pisma historyczne, Tom III, Kraków 1901, str. 234–236. [przypis redakcyjny]
6. Locke, John (1632–1704) — angielski filozof, polityk i ekonomista; rozwinął empirystyczną teorię poznania, stworzył nowożytną teorię tolerancji i państwa konstytucyjnego. [przypis edytorski]