Młoda dziewczyna mówi
Cząbry rzekły: kocha ciebie tak,
Że do stóp twych padł, jak ranny ptak!
Na dzień przyjścia zładź1 mu się i zwól2.
— «Nie schlebiajcie, próżne cząbry pól:
Zmiłuj się Bóg nad mą duszą! »
Stokroć rzekła: Czemu dałaś mu
Całą wiarę dziewiczego snu?
Serce jego przepalone rdzą...
— «Późno, stokroć, szepczesz radę twą!