Później
Piszę do pana, Ojczulku, z łoża boleści. Dwa dni leżałam z opuchniętymi migdałami; nie mogę teraz jeszcze nic przełknąć prócz gorącego mleka.
— Co sobie myśleli pani rodzice, żeby nie dać wyciąć migdałów, jak pani była dzieckiem? — zainteresował się doktor.
Nie wiem, co myśleli, wątpię jednak, czy w ogóle myśleli o mnie.
Pańska
A. A.
*
Nazajutrz z rana
Przeczytałam mój list przed zaklejeniem go. Nie wiem sama, dlaczego rzucam taki łzawy cień na życie. Zapewniam pana, że czuję się młoda, szczęśliwa i pełna radości; mam nadzieję, że i pan tak samo. Młodość nie ma nic wspólnego z rocznicami urodzin, tylko z żywotnością ducha; bez względu na pańską siwą głowę może pan być wciąż jeszcze młodzieńcem.
Oddana panu całą duszą