Spędziliśmy słodkie, najsłodsze w świecie pół godziny, zanim przyszedł twój doktor, aby zabrać mnie bez pardonu284. Tak byłam nieprzytomna przez całą drogę na stację, że o mały włos nie wsiadłam do niewłaściwego pociągu. A i ty także niezupełnie byłeś przytomny — zapomniałeś poczęstować mnie herbatą. Ale jesteśmy oboje bardzo, bardzo szczęśliwi, prawda, Ojczulku? Prawda, Jerry?
Przyjechałam do Wierzbinek już po północy. Jak bosko błyszczały gwiazdy na niebie! A dzisiaj z rana byłam już daleko na polach i łąkach z Colinem i zwiedziłam wszystkie miejsca, na których bywaliśmy, ty i ja razem, i przypomniałam sobie, co mówiłeś i jak wyglądałeś...
Las płonął cały brązem, a powietrze było kryształowo mroźne. Dziwnie unoszące powietrze — jak na skrzydłach. O, gdybyś mógł być tutaj i wbiec na wszystkie szczyty wraz ze mną! Brak mi ciebie okrutnie, tęsknię za tobą, mój Jerry, ukochany! Ale taka tęsknota jest rozkoszna!... Będziemy wkrótce razem. Należymy wzajem do siebie, teraz już na zawsze i naprawdę, a nie tylko na niby. Nie wydaje ci się dziwne, że i ja wreszcie mogę należeć do kogoś? Ach, jakie to cudowne, jakie boskie, jakie słodkie uczucie!
Nigdy nie pozwolę, abyś tego pożałował, nigdy, ani na jedną chwilę.
Twoja na wieki
Aga
PS To pierwszy list miłosny, jaki kiedykolwiek napisałam. Czy nie zabawne, że wiedziałam jak?
Przypisy:
1. naprzód (pot.) — wcześniej. [przypis edytorski]
2. wykrochmalony — o materiale: usztywniony kleistym roztworem mączki kartoflanej zagotowanej z wodą. [przypis edytorski]