Napisał niegdyś ks. Adam Naruszewicz:

Czegóż się błędny uskarżasz narodzie,

Zwalając los twój na obce uciski?

Szukaj nieszczęścia w twej własnej swobodzie

I bolej na jej opłakane zyski!

Żaden kraj cudzej potęgi nie zwabił,

Który sam siebie pierwej nie osłabił!...

Boleśnie skarżył się współczesny Naruszewiczowi, przezacny Franciszek Dionizy Kniaźnin:

Kędyż te słupy, te granice twarde,

Które nasz Chrobry oznaczał żelazem?