P. — Tak, Wasza Miłość.

T. — Oskarżony powiedział przed chwilą, że jest prostym człowiekiem.

P. — Jestem nim, Wasza Miłość.

T. — A więc swego twierdzenia, że Szatan nie istnieje, nie opiera oskarżony na studiach?

P. — Nie, Wasza Miłość.

T. — Na czym wobec tego oskarżony opiera to swoje twierdzenie?

P. — Wasza Miłość, przysięgam, że wszystko, co powiedziałem, jest prawdą. Niczego nie zataiłem.

T. — Niech oskarżony uważa. Pytam, na czym oskarżony opiera swoje twierdzenie, że Szatan nie istnieje i istoty piekielne nie mają zgubnego wpływu na ludzkie dusze.

P. — (milczy)

T. — Oskarżony powołuje się na swoje doświadczenie. Może więc zdrowy rozsądek podyktował oskarżonemu przekonanie, iż Szatan nie istnieje?