— Za wysoko chcesz mnie, ojcze, poprowadzić.

— Prawdy o naturze ludzkiej lękasz się?

— Ojcze mój!

— Istotnie strach przed tą prawdą tobą kieruje? Obawa przed pełnym ogarnięciem i zrozumieniem ludzkich występków?

Fray Diego podniósł udręczoną twarz.

— Masz słuszność, ojcze. Mojej nienawiści i mojej pogardy przede wszystkim się boję.

— Nieprawda!

— Tak, mój ojcze.

— Kłamiesz albo tchórzliwie chcesz oszukać samego siebie. Nie, nie pogardy i nienawiści się boisz, lecz miłości.

— Miłości?