FONTANNA

...przeciwnik jest łatwy do rozpoznania, jest oczywisty — np. w polityce międzynarodowej. O wiele bardziej skom­plikowany jest układ frontów ideologicznych, gdzie przeciwnik żeruje na trudnościach, jakie napotyka budowa socjalizmu i wys­tępuje pod postacią reformatora.

Wówczas Nagórski, z tęsknoty ku zwięzłej jasności, odwołałby się, być może, do łaciny. I stwierdziłby:

NAGÓRSKI

Novare cupio, ergo non sum23.

FONTANNA

Jeśli mówimy o zaangażowaniu, to mamy na myśli mię­dzy innymi również zaangażowanie na tym froncie walki ideologi­cznej, na którym jedyną busolą może być więź z partią, poczucie solidarności z jej polityką.

NAGÓRSKI

Nego, ergo sum24.

Po czym, jeśli by wciąż odczuwał twórczy nadmiar subiektyw­nych dyspozycji, a ziąb wiosennej nocy nie nazbyt zdąży mu dokuczyć, mógłby zgodnie zresztą z dobrowolnie podjętą grą — zakończyć i niejako podsumować cykl prelekcji o swoich miłościach, zapoczątkowany ubiegłej nocy, gdy w oczekiwaniu na sztuczny sen cofnął się był w odległe wspomnienia. Zatem z tarasu pałacyku księcia Pepi25, a wobec nagiego pejzażu w drętwej poświacie księ­życowej, mgliście przenikającej spoza niskiego pułapu chmur, przemówić może mniej więcej tak: