W Natchnieniu świata — z legendarną już kreacją Macieja Za­remby w roli młodego akowca, Tomka Gaszyńskiego — Eryk Wanert, zachowując epicki charakter powieści Nagórskiego, zrezygnował jednak z jej wielowątkowości, kreując rozległy i wielopłaszczy­znowy obraz życia warszawskiego od lata 1939 roku aż po ostate­czny upadek powstania, w pierwszych dniach października 1944. Z tego ogromnego materiału Wanert wyeksponował w swoim filmie przede wszystkim dramatyczny wątek grupy młodych chłopców, do­rastających w latach okupacji, ten zatem wątek, który osobiś­cie był mu najbliższy — — — — —

WANERT HENRYK (1884–1969) — ur. 4 IV 1884 w Warszawie, starszy syn Henryka Wanerta i Diany z Heryngów. Gimnazjum ukoń­czył w roku 1902. Studia wyższe odbywał w Zurichu, w Jenie i we Fryburgu badeńskim. Po habilitacji na podstawie rozprawy Psychologia poznania, został asystentem znanego niemieckiego filozofa, Marcina von Beckendorff. W roku 1910 ożenił się z jego córką, Małgorzatą. W 1912 powrócił do Warszawy, latach 1913–1919 był kierownikiem katedry filozofii na Uniwersytecie Warszawskim. W roku 1919 otrzymał profesurę i kierował katedrą historii filo­zofii na Uniwersytecie Warszawskim aż do wybuchu II wojny świa­towej. Członek przedwojennej Polskiej Akademii Umiejętności i powojennej Polskiej Akademii Nauk. W latach 1935–1936 rektor Uniwersytetu Warszawskiego. Wybitny pedagog, wychowawca kilku pokoleń naukowców, przeciwstawiający się wszelkim przejawom nietolerancji.

W czasie okupacji jeden z najczynniejszych organizatorów tajnego nauczania uniwersyteckiego. Aresztowany w roku 1942, spędził ponad rok w koncentracyjnym obozie w Oświęcimiu. Zwol­niony pod koniec roku następnego, pozostały okres okupacji spę­dził w Pławowicach pod Krakowem, w majątku znanego dramaturga i mecenasa, Ludwika Hieronima Morstina.

W latach 1945–1948 rektor Uniwersytetu Warszawskiego. W ro­ku 1950 usunięty z katedry, powrócił na nią w 1956. W latach 1957–1962 prezes Polskiej Akademii Nauk. Od roku 1964 na emery­turze. Doktor honoris causa uniwersytetów krajowych (m.in. Uniwersytetu Jagiellońskiego) i zagranicznych.

Do najważniejszych jego prac należą: Studia porównawcze nad soteriologią ultrakwistów a braci polskich (1915), Wpływy Erazma na braci polskich (1917), Studia religioznawcze (1919), Kategoria wolności (1921), monumentalna, czterotomowa Historia tolerancji (1925–1932), Jednostka jako byt tragiczny (1936), Sens i bezsens (1936), Kategorie tragizmu (1947), Notatki do autobiografii (1957) oraz pozostający w rękopisie i niedokończony Wstęp do dziejów nietolerancji.

Zmarł 19 kwietnia 1969 w Jabłonnie pod Warszawą.

WANERT JULIA (1895–1944) — ur. 14 XII 1895 w Łodzi, jedy­na córka Eryka Herynga i Julii z Wanertów, a tym samym jedyna spadkobierczyni ogromnej fortuny ojcowskiej, reprezentującej przemysł włókienniczy. Wcześnie, bo w roku 1906, utraciwszy matkę, zmarłą w Davos na gruźlicę, została przez ojca, lękają­cego się o jej dość wątłe zdrowie, umieszczona na ekskluzywnej pensji w Szwajcarii, gdzie otrzymała bardzo staranne wykształcenie. Bardzo piękna i inteligentna, rozkochana w muzyce i w poezji, miała wielu starających się o jej rękę (o spa­dek też), żaden jednak z kandydatów na zięcia nie odpowiadał wymaganiom Eryka Herynga. W roku 1921, spełniając życzenie oj­ca, wyszła za mąż za swego kuzyna, Karola Wanerta. W roku 1925 urodziła syna, Eryka.

Otoczona luksusem i mając do swojej dyspozycji ogromne ilości pieniędzy, a jednocześnie zaniedbywana przez męża, którego nigdy nie potrafiła pokochać, nie lubiąc zaś życia światowego w potocznym tego słowa znaczeniu, również nie poszuku­jąc przelotnych miłostek, urządziła w swojej willi na Żolibo­rzu salon artystyczny, gromadząc na wieczorach u siebie najznakomitszych ludzi sztuki, przede wszystkim kompozytorów i wirtuozów. Dopomagała wielu młodym artystom, zakupując obrazy i rzeźby, subsydiując wydawanie tomików poezji i urządzając u siebie recitale początkujących muzyków. W latach trzydzies­tych salon Julii Wanert stał się pewnego rodzaju instytucją, prawie każdy z wybitnych solistów, przebywając w Warszawie na gościnnych wstępach, koncertował w willi na Żoliborzu. Do­chodząc do czterdziestki, wciąż jeszcze była pięknością. Ubie­rała się skromnie, jedyną jej biżuterią był naszyjnik wspaniałych pereł odziedziczony po matce. Z wieloma znakomitościami, m.in. ze Strawińskim, Arturem Rubinsteinem i z młodym Igorem Markiewiczem prowadziła ożywioną korespondencję. Wypadek, ja­kiemu uległa jesienią roku 1938 i z którego wyszła z ciężkimi obrażeniami kręgosłupa, całkowicie odmienił jej dotychczaso­we życie. Powoli powracając do zdrowia, bo prawie pół roku le­żąc w klinice z unieruchomionym kręgosłupem, przeżyła przełom religijny. Epoka salonu Julii Wanertowej skończyła się. Wkrót­ce po wyzdrowieniu Julia za namową zaprzyjaźnionego poety od­wiedziła Laski. Ta wizyta zmieniła się w dłuższy pobyt w Domu Rekolekcyjnym i w okresie Wielkanocy została uwieńczona konwersją na katolicyzm. (Heryngowie, podobnie jak Wanertowie, by­li protestantami).

Podczas okupacji, gdy firma „Wanert”, podobnie jak wszystkie większe przedsiębiorstwa otrzymała zarząd niemiecki, warunki materialne Julii znacznie się pogorszyły, pozostała jednak dostatecznie zamożna, aby móc dopomagać ludziom potrzebującym. Pozostając w stałym kontakcie z Laskami, szeroko otworzyła swój dom przede wszystkim ludziom z terenów wcielonych do Rze­szy.

Zginęła w czasie powstania, 16 XI 1944, pod gruzami swo­jej willi, przemienionej w owych dniach na szpital.