Wiesz z pewnością, że o dwunastej w południe miał się odbyć mój ślub?

HALICKI

Przepraszam, użył pan prawidłowego czasu?

KELLER

Jak najbardziej. Życie bywa tak błazeńskie, iż w jednej chwili, jak przy kuglarskich sztuczkach, potrafi czas przyszły zamienić w przeszły. Wobec tak niecodziennej, jak sam musisz przyznać, dekonfiguracji i biorąc pod uwagę godzinę dość natrętnie późną, trzeba założyć, że znaczna ilość przyjaciół oraz znajomych zaproszonych...

HALICKI

Zgromadzi się o dwunastej w Urzędzie Stanu Cywil­nego. Oszałamia mnie pan!

KELLER

Ja też jestem troszeczkę oszołomiony.

HALICKI