Jesteś nieoceniony, Łukaszku! To subtelne rozróż­nienie nie przyszło mi do głowy.

HALICKI

Mogę coś doradzić?

KELLER

Zawsze.

HALICKI

Wydaje mi się, że oświadczenie, jakie złożę zebra­nym, wypadnie i zgrabniej, i dowcipniej, że odwołam się do ulu­bionych słów pani Moniki, jeśli będzie wyrazem intymnych uczuć obu stron zainteresowanych. Ale może się mylę?

KELLER

Przeciwnie, masz rację. Wszelka jednostronność mo­głaby się w tym wypadku spotkać z komentarzami jak najbardziej fałszywymi. Natomiast gdy poprzez twoje usta będziemy zawiada­miać i przepraszać oboje, nasza zgodna jednomyślność powinna uśmierzyć cokolwiek wezbrane żywioły.

HALICKI