Monika ma wszelkie powody, aby czuć się w pełni usatysfakcjonowana: na jej kategoryczne żądanie ojciec jeszcze przed południem skomunikował się osobiście ze Stefanem Raszewskim i uzyskał od niego solenną obietnicę, że paszport Monika będzie mogła odebrać w poniedziałek. Bilet lotniczy do Rzymu został zarezerwowany we wtorek. Sprawę przeniesienia Moniki do Teatru Ludowego też załatwiono od ręki, dzięki paru telefonom Ministra Kultury i Sztuki.
Pod wieczór budzi Nagórskiego z ciężkiej drzemki telefon.
NIKE
To ja, dobry wieczór.
W pierwszej chwili chce bez słowa odłożyć słuchawkę, lecz nie czyni tego.
NAGÓRSKI
Gdzie jesteś?
NIKE
Chcesz, żebym przyjechała?