Lecz Monika nazbyt jest sobą, aby tak łatwo zaakceptować zmia­nę kolorytu.

— Nie, to koszmarne! Eryk, nie możesz mi tego zrobić, napra­wdę uważasz, że to konieczne?

— Bardzo wskazane — odpowie grzecznie Wanert. — To wynika po prostu z tego, jak ja widzę postać Lady Makbet.

Chyba jednak Stefan Raszewski uzna za wskazane zaznaczyć, że jest.

— Mam nadzieję, panie Wanert, że na tekście szekspirowskim nie zamierza pan dokonać równie ryzykownych zabiegów, jak na wło­sach naszej utalentowanej artystki?

Otocki:

— Mogę was zapewnić, towarzyszu Raszewski...

Lecz Wanert mu przerwie:

— Reżyserowanie zawsze jest pewnego rodzaju zabiegiem.

Raszewski: