wapień. A raczej strącony węglan wapnia

przyczepny i kryjący

nieszczelne naczyńka pod skórą. Proch,

proszek. Potem magia imion:

Avon, Vichy, l’Oreal.

Z dodatkiem magnezu i talku

kreda przemienia się w puder

do twarzy. W twarz

do czytania. W obraz.