W samo południe
W śródmieściu swąd spalonych opon
ściera się z rykiem przenośnych syren
i kołataniem do bram. Transparent
z rozgrzanym do czerwieni słowem
bandażuje fasadę kamienicy: łatwo wpaść w sidła
zwodniczej przenośni. W słońcu świecą
mosiężne tablice biur i kancelarii,
a w szybach bistra odbija się
Commercial Union, sprytnie, bo a tergo1 —