szeroko rozsuwasz płaty ciepłych ciągle płuc,
i przedzierasz się przez plecy na tę drugą stronę,
gdzie niebo podchodzi już do lądowania
na mokrym od deszczu pasie tajnego lotniska?
szeroko rozsuwasz płaty ciepłych ciągle płuc,
i przedzierasz się przez plecy na tę drugą stronę,
gdzie niebo podchodzi już do lądowania
na mokrym od deszczu pasie tajnego lotniska?