która otworzyła łaskawie usta

rudowłosej dziewczynce na ławce,

śpiącej po wielogodzinnej podróży

w towarzystwie rajskich ptaków

nad polem zroszonych orchidei,

w niewiedzy o lodowatym wietrze,

co zasypuje kurzem kamienie i kości

na wysokich tarasach

Machu Picchu?

Przypisy: