Moje ziemie nieorane,
Moje ciało zbuntowane
Upatrzyłeś sobie.
Nie w spokoju, jak owoc źrałym1,
Nie w cieniu drzewa omdlałym —
Ale w ogniu i w lamencie,
Biorę w piersi twoje ciosy,
Ostrza błyszczące jak rosy
I twoje objęcie.
Gorliwy i ustający,
Moje ziemie nieorane,
Moje ciało zbuntowane
Upatrzyłeś sobie.
Nie w spokoju, jak owoc źrałym1,
Nie w cieniu drzewa omdlałym —
Ale w ogniu i w lamencie,
Biorę w piersi twoje ciosy,
Ostrza błyszczące jak rosy
I twoje objęcie.
Gorliwy i ustający,