Do Anny

Z okna Twego, jak z szklanki wąskiej, piję wino

Błękitne i różowe z gwiazdami, co płyną

Na dnie przejrzystem1.

A Ty z serca mojego, co wrzące i gwarne,

Słodką, serdeczną dłonią zbierasz krople czarne

Jak łzy perliste.

I tak w nieba i piersi wsłuchani oddechy,

Z winem różowym nasze łączymy uśmiechy

W przyjaźni zgodnej.