Jak strumień w skrzynce srebrnej,

W gardziołkach bulgoce wino,

Oczka pijane się mrużą

I świat cały widzą krzywo.

Ziemia się wielka kołysze

Jak gałąź wonnej krzewiny.

W ten ranek Twoje zdrowie

Prawdziwym piję winem.

Wiersz miłosny

Ziemia ciało pachnące wynurza zza mgły,