Zamiast ambrozji słodkiej i złotej

Krowie mleko nam dali i chleb czarny.

Początek jesieni

Jabłka na drzewach tańczą.

Szum wznosi się i odchodzi.

Słońce nagle przygrzeje,

Wiatr się zerwie — ochłodzi.

Uśmiecham się. W uśmiechu

Jest cała prawda smutku.

Ale nikt, nikt nie widzi,