To tylko z chwastów, z ścierni9 sczerniałych,
Wilgoć trująca sączy się w przestrzeń.
Ciągną nad nami, płyną zwycięsko
Kwiaty u hełmów, w lufach gałązki...
O, matko-śmierci! W wietrze się trzęsą
Bezlistne drzewa — rózgi liktorskie10!...
Muza
Skądże słowo tak biegnie do dźwięku,
Gdy go inne po imieniu zowie?
Jakiż płomień świeci nad ziemią,