Wieżo kościołów,

Szczytem i aktem strzelistym

Uwidoczniona w błękicie.

Bij w serce me, jak w naczynie,

Co samo sobie wystarcza,

Wstępuj pożogą,

Niech szczękiem spłynie,

Gnie się i łamie jak tarcza,

Pod twoją złoconą nogą.

O, jeśli Jakuba schody3,