Choćbym przystanął, nad tobą przysiadł —

Źródło zaklęte, ty będziesz ciszą!

Chociażbym gusła czynił nad tonią,

Zaklinał wodę i sięgał po nią,

Słowa twojego nie schwytam dłonią,

Choć tak jest blisko, pluska pod skronią...

Dokądże, pokąd4, po jakich stronach

Będziesz mnie wiodła, nim cię przekonam,

Nim cię namówię, jasnozieloną?

Niewymówiona, niewysłowiona!