A on płacze, coraz wyższe bierze tony...

Stuknie w szkło, weźmie cis53, wstrzyma czas

I z wieczności — sama wiesz najlepiej —

Będzie łkał: jeszcze jeden do mnie raz,

Przepij, moja luba, przepij.

Brzękną szkła... patrzysz w krąg — tenor sczezł54,

Ton ostatni jeszcze słania się po stole,

A z kieliszka drugi bies, rudy bies,

Wyjrzał tępy — czarną bruzdę ma na czole.

Wlepił wzrok: w mózgu myśl, ostra kra —