Gdy odkładasz zmęczony, pomódl się gorąco.

Zaślubiny

Napracujesz się, pot z czoła zetrzesz,

Wyprostujesz grzbiet — niech stygnie.

Stoi dom twój, ściana przy ścianie,

Już pod dachem, już się wydźwignął.

Brzoza schyla się, w okna zagląda,

Trze się listek o listek na drzewie;

A tyś stanął, ważysz coś w myślach,

Oczyś zamknął i patrzysz w siebie.