Zielone słowa, oliwne wzięli,
Gałązki młode, pędy kwietniowe —
Pierwsze nadzieje tej ziemi.
Niechaj wołają w wiosennym szumie,
Że blizny nasze w ziołach wygoim,
Że będziem przecież miłymi gośćmi,
Ty w słowie moim, ja w słowie twoim.
Victoria13 albo o deszczu majowym
Kasztan ich witał przeciągłym szumem,
Kiedy aleją, w pełnym rynsztunku,