W jej światłach wstaje
Codzienna praca.
— Jednak grzech ciemny
Podzielisz ze mną,
Jak chleb powszedni.
— Nieprawda, z grzechu,
Spod jarzma wstanę,
Pełen oddechu.
— Stępią się miecze,
W ciemność, spłoszone
W jej światłach wstaje
Codzienna praca.
— Jednak grzech ciemny
Podzielisz ze mną,
Jak chleb powszedni.
— Nieprawda, z grzechu,
Spod jarzma wstanę,
Pełen oddechu.
— Stępią się miecze,
W ciemność, spłoszone