. . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . . .

Pieśń o zagładzie

Jak lekko, żwawo skacze rtęć

1 rośnie słupek w termometrze —

Trzydzieści siedem, kresek pięć!

Ach, tak niewinnie się zaczyna!

Tylko oddechy coraz prędsze,

I pod oczami sine piętna...

Jak po drabinie rtęć się wspina,

Po kreskach — srebrna, obojętna...