Wiemy nadchodzi Jej godzina!

Krwią się zabarwia zwiędła cera,

W zamglonym oku światło drga,

Światełko fosforyczne płonie.

A słupek rośnie w termometrze,

Wyżej i wyżej cyfrą wzbiera —

I tylko wilgotnieją dłonie,

Tylko oddechy coraz prędsze,

Tylko znużenie coraz większe,

I świat zasnuwa senna mgła...