Dzielą ziemi brud od piękna,

Nam jak miecze się nie skruszą

I w pacierzu nie uklękną.

Jeszcze serce wykąpane

W dreszczach słodkich firmamentu18,

Jest jak miasto pod gwiazdami

Pełne gwaru i zamętu.

Lecz już wznosi się wyniosłe

Obnażone i milczące,

I pokorne i żarliwe