Lisy

Nie pomaga, nie pomaga brom.

Znów podchodzą — już są blisko — tuż za ścianą...

Znów odbiegną, i zawrócą, i przystaną.

Znowu chyłkiem podchodzą pod dom.

Kożuch wdziej, pod jodłowy wyjdź strop!

Brom nie działa — nie myśl, nie myśl o noclegu.

Schyl się nisko, szukaj pilnie, a na śniegu

Lisi ślad odnajdziesz, lisi trop.

Za tym tropem, świątek1 smętny, idź!