[Ostatni błysk zachodu gasł...]

(z Alexandra Błoka1)

Ostatni błysk zachodu gasł.

Wiatr westchnął, ścichł. Dzień się dopalił.

Zza chmur miesięczny2 spłynął blask.

I zadźwięczała pieśń z oddali.

Porywy dawne, tchnienia muz,

Wróciły znów, ożyły z dźwiękiem,

Lecz w sercu dźwięk ten w skargę rósł,

Żałobnym wtórząc3 jękiem.