w cieniu śnieżystych żagli!
zwraca się w głąb:
A tymczasem
przejdźcie, dostojni przyjaciele moi,
tu pod kolumny! Ustał żar południa
i wiatr od morza zawiewa łagodny...
Mężczyźni i Kobiety cisną się na taras, Niewolnicy wnoszą za nimi stoły i łoża.
BLAKS
Nalać puchary! Niech uczta, przerwana
na chwilę, znowu radosnym wybucha