BLAKS

A cóż to?

Dlaczegóż nagle takeście zamilkli?

Czy win już brakło w złotych stągwiach? Czyli

humor wam popsuł ten stary szaleniec?

Na skroń mi świeży z róż podajcie wieniec! —

Jestem dziś łaskaw! Pijcie, moi mili!

Kto zelżył Romę, jeszcze dzisiaj zginie!

Pijcie! Czas o nim zapomnieć przy winie!

GŁOSY