tu Eros włada, to figlarne dziecię,
co na przymknięte oczy sypie kwiecie!
PSYCHE
On nie jest dzieckiem! On jest bóg straszliwy,
najstarszy z wszystkich bogów, wiecznie żywy,
z promienną twarzą śród płomiennej grzywy!
On jest jak burza, jak wichr i pożoga,
wichrowe skrzydła w świat go niosą — boga;
za nim tęsknota leci, przed nim trwoga!
On pod swą władzę cały wszechświat garnie,