PSYCHE

jakby tych uwag nie słyszała:

On — jeśli zechce — przepali i strawi,

lecz — jeśli zechce — ciszą się objawi,

i — jeśli zechce — podniesie i zbawi!

W nim ja — wygnanka — jestem zakochana,

przez niego w sercu mym się krwawi rana,

jego ja szukam, wszechwładnego pana!

Wierzę, iż przyjdzie... Chwytam głuche wieści,

słucham, czy skrzydło jego nie szeleści,