KSIENI
I nie spostrzegłaś u niej jakiego... niepokoju?
FURTIANKA
Nie, matko. Cicha jest zawsze. Opiera tylko czoło o podnóże krzyża i duma...
KSIENI
Modli się?
FURTIANKA
Nie wiem. Duma. Raz tylko widziałam, że płakała. Było to w ten dzień, kiedy opat, odbywając sądy, skazał byłą siostrę naszą Placydę na stos za czarnoksięskie praktyki.
KSIENI
Zakazałam o tym wspominać. A co do siostry Psychy: trzeba nad nią czuwać, trzeba czuwać! Zbyt młoda jest i serce w niej jeszcze nieuspokojone... A teraz odejdź, siostro, i czyń, co ci nakazałam. Słońce wnet wzejdzie —