PSYCHE

Owszem, ja kocham sztukę, piękno — życie,

które jak ogni fontanna wytryska

i gdzieś pod niebem wysoko się spala

i — deszczem żużli opada na ziemię...

ARMINIO

Gorzko to mówisz!

PSYCHE

Cóż ja temu winna,

że nie jest takie to życie, jak pragnę?