ARMINIO
Życiem dać gotów49! Możnaż50 kochać więcej?
PSYCHE
Choćby to prawdą było — mnie nie starczy!...
Chciałabym kochać jakąś rzecz ogromną,
straszliwą, wieczną! W oczach mi czerwono,
i wśród posągów, i przy lutni dźwięku
jakaś się czasem krew mym rękom marzy
i nowe życie — przez płomień i burzę...
Cóż to? Zadrżałeś? Kuj marmur, Arminio! —